Strony

MSZA ŚWIĘTA (podyktowana przez Zbawiciela)

MSZA ŚWIĘTA
(podyktowana przez Zbawiciela)

Święta Faustyna: O, jak straszne tajemnice dzieją
się w czasie Mszy Świętej
Wielka tajemnica się dokonywuje w czasie Mszy.
Z jaką pobożnością powinniśmy słuchać i brać
udział w tej śmierci Jezusa.
Poznamy kiedyś co Bóg czyni dla nas w każdej
Mszy Świętej i jaki w niej dla nas gotuje dar.
Jego Boska miłość tylko na taki dar
zdobyć się mogła (Dz.914)
Święty Maksymilian:
Właśnie po to istnieją Sakramenty Święte zwłaszcza
Eucharystia, byśmy otrzymali moc do pokonania
wszystkich przeszkód w dążeniu do Boga,
w coraz gorętszym umiłowaniu Go,w upodobnieniu się do Boga,
w zjednoczeniu się z Bogiem samym.
Pan Jezus: Towarzyszcie Mi teraz przy Najświętszej
Ofierze na Mojej drodze cierpienia na Golgotę, gdyż
Najświętsza Ofiara jest niczym więcej,jak tylko odnowieniem
Krzyżowej Ofiary w sposób bezkrwawy.
Dlatego chcę,ażebyś napisał,jak przy Mojej Wznowionej
Ofierze Krzyża ma się uczestniczyć.Uzyskacie przez to
nie tylko wiele owoców,łask dla siebie  i dla innych,ale też
głębokie zrozumienie dzięki zasługom Mojej Ofiary Krzyżowej ja też i
Ofiary Mszy Świętej.

Modlitwa u stóp ołtarza

Idź więc w duchu ze Mną,na Górę Oliwną,módl się ze
Mną i ofiaruj ze Mną siebie i Mnie z wszystkimi Moimi
cierpieniami,które stoją mi teraz przed oczyma,
Ojcu Niebieskiemu i proś Mnie o łaski,abyś powiedzieć mógł
z całego serca:Ojcze,nie moja wola niech się stanie,lecz Twoja,
na mojej drodze życia, w szczególności w cierpieniu.
Ofiaruj Twoje cierpienia złączone z Moimi i z Moją
Przenajdroższą Krwią jako wynagrodzenie za grzechy
twoje i wszystkich ludzi.

Na Gloria

Staw się obecnie w duchu przy Mnie, wczuj się w Moją sytuację,
kiedy Mnie Judasz zdradza,a żołnierze chcą
Mnie pojmać jako więźnia,ale przy Moich słowach:
: „Kogo szukacie? Ja Jestem – wbrew swej woli musieli przede
Mną upaść na kolana i nie ważyli się na Mnie spojrzeć w powodu
Mojej potęgi i wielkości.
Przeto uklęknij i ty także przede Mną i módl się hymnem chwalebnym
przed Moją wielkością i potęgą,przed którą jeszcze i dziś
moi wrogowie muszą się korzyć.
Jeżeli nawiedzam ich chorobą,biedą,niedostatkiem,
nic przeciwko temu uczynić nie mogą.
Jeżeli im ani chleba,ani żniw nie dam,oni nie mogą,
mimo swojej złości,sprzeciwu i pychy,nic przeciwko Mnie uczynić.
Przeto proszę Ciebie,o Boże, o poznanie,że jestem
przed Tobą tylko nędznym robakiem, pomimo to mam
odwagę spojrzeć ku Tobie, i mimo mojej skłonności do grzechu
proszę Cię i błagam o łaskę,abym zawsze i wszędzie
pamiętał o mojej niegodności i wszystkie moje osiągnięcia
i czyny tylko Tobie przypisywał i osiągnął głęboką pokorę.
Mimo tego(ich upadku) pochwycono Mnie i znęcono
się nieludzko nade Mną i prowadzono Mnie przed sędziów
od jednego do drugiego,gdzie Mnie bito po twarzy,
plwano,wyśmiano pogardliwie,pluto na mnie i ordynarnymi
słowami znieważono,fałszywie oskarżono,chociaż nie byłem zdolny
do żadnego grzechu,chociaż żadnej winy nie miałem.
To wszystko Mnie również dzisiaj spotyka od kapłanów,
którzy są Moimi wybranymi zastępcami.
Do tego doświadczam niewdzięczności od tych,
których często ratowałem od śmiertelnej choroby;
niewdzięczności, pomimo że ludziom dobrze czyniłem i
tylko dobrze czynię nadal, pomimo że wielu dopomogłem
od uniknięcia największych niebezpieczeństw oraz wtedy,
gdy chodziło o ich honor.
Duchowe cierpienia bolały Mnie dużo więcej aniżeli
cielesne, a Ja byłem sam i żaden Mi nie pomógł ani nie bronił.
Czy możesz zrozumieć,co wycierpiałem, i współczuć Mi?
Myśl o tym,ale tak,jakbyś tego doświadczył na sobie,
jakby się z tobą postępowało,i potem proś Mnie o łaskę,
abyś nigdy więcej żadnej nieprawdy,kłamstwa albo
czego złego nie powiedział o innym.

Ewangelia

Pamiętaj (przedstaw sobie), jak Mnie prowadzono do
Piłata, który uznał Mnie za niewinnego,a pomimo to kazał
Mnie ubiczować i cierniem ukoronować. Czy potrafisz
wczuć się w to wszystko?
Jak Mnie wrzucono do ciemnego więzienia i tam
okrutnie umęczono,że żadna cząstka na ciele nie była
bez rany i krwi, i jak Mi wybito zęby, i tak męczono,że
to przechodzi wszelkie pojęcie, a po tym wszystkim
 jeszcze Mnie ubiczowano i zarzucono płaszcz na pośmiewisko,
który przylepił się do Mego zranionego ciała.Oni potem
zerwali go gwałtownie i posadzili Mnie na gwoźdźmi
wysadzone krzesło i wcisnęli Mi cierniową koronę na głowę,
i bili Mnie trzciną,tak że już nic nie wiedziałem i przytomność
straciłem z bólu.To wszystko musiałem wycierpieć,bo
ludzie tylko o sobie myślą i są przywiązani do świata,
i chcą zadowolić swoje zachcianki,chcą samym sobie
się podobać i przez tę pychę być sobie bogiem.
Jest to największy grzech przeciw Bogu,naszemu Ojcu,
i dlatego możecie tylko przez ofiarowanie Mojej cierniem
ukoronowanej Głowy, i z boleściami, i Krwią
,którą przy tym wylałem,cześć Bożą przywrócić i gniew
ułagodzić.
Piłat zasądził Mnie na śmierć z tchórzostwa, bo
mniemał,że życie,cześć i honor człowieka na tym świecie
są więcej warte(niż Prawda i Sprawiedliwość,niź cnota)
i za żadną cenę nie chciał ich utracić,które przez to jednak
utracił na całą wieczność. „Cóż pomoże człowiekowi,
choćby cały świat zyskał,a szkodę by poniósł na duszy
i utracił ją na całą wieczność”.

Ofiarowanie

Przy wydaniu wyroku śmierci mogłem jeszcze pokazać
Moją moc przez śmierć wrogów i Piłata oraz tych ludzi,
którzy krzyczeli: Ukrzyżuj Go! Mogłem ich zmusić paść
na kolana, to byłoby wystarczyło – ale Ja chciałem cały
się ofiarować. Z miłości do ludzi przyjąłem wyrok
śmierci i pozwoliłem się przybić do krzyża, i zmarłem
po trzygodzinnej walce ze śmiercią,aby jeszcze samą
śmierć wycierpieć.
Dałem także za was Moje ostatnie krople Krwi i moje
Serce pozwoliłem przebić.Więcej już uczynić nie mogłem.
Ofiarowałem się, abyście uwierzyli w Moją Miłość
i Mnie ukochali.Czy za wiele żądam? Chcę tylko całej
waszej miłości i was samych, abym mógł was posiąść,
mieć u siebie i uszczęśliwić na całą wieczność.

Przed podniesieniem; Krzyżowa Ofiara

Gdy Mnie zasądzono,musiałem na miejsce stracenia
zanieść ciężki krzyż,który był obarczony wszystkimi
grzechami wszystkich ludzi,chociaż Moje Ciało było
jedną raną,a Ja tak strasznie cierpiałem,że czułem Mój
Korpus jako jedną część ciała,jako jeden ból.
Tylko miłość do was wspomagała Mnie i dodawała
Mi sił do niesienia krzyża, i dokonywania tego,
że stale podnosiłem się z upadków.
A gdy zobaczyłem Matkę,że Ona także tak cierpi,
bólu z tego powodu nie mogę opisać,
który również poniosłem za was.Gdy Mi Szymon
pomógł nieść krzyż,a czynił to z wielką niechęcią,
bardzo mnie to bolało,bo widziałem,
że ludzie nie mają miłości do bliźniego,
i co im się czyni złego,i czym im się ubliża,
to ubliża także Mnie i to bardzo Mnie bolało.
Dlatego odpłaciłem współczucie Weroniki,
pozostawiając odbicie Mego Oblicza na chuście.
Gdy po trzykrotnym upadku osiągnąłem Golgotę,gdzie
zerwano ze Mnie suknie,uczyniłbym się najchętniej niewidzialnym,
jednak musiałem i to wycierpieć. Pragnienie,które miałem podczas
całej Drogi Krzyżowej,ugaszono Mi żółcią.I to ofiarowałem jako
wynagrodzenie za nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu.
Wydany nieprzyjaciołom,zostałem przybity do krzyża.
Wtedy miłość moja do was doszła do najwyższego stopnia.
Dlatego żaden człowiek nie może się wczuć i zrozumieć,
jak wielki jest ból,jeżeli człowiek,pomimo takiej miłości
i na widok takiego cierpienia,wątpi w Moje miłosierdzie.
Dlatego z miłością powinniście przy podniesieniu
ofiarować Moją Drogę Krzyżową,Moje cierpienia oraz
Krew z taką miłością, z Jaką za was przelałem.
To podoba się Ojcu najwięcej.
Trzy godziny na krzyżu wycierpiałem za kapłanów,
za ich niewdzięczność,obojętność,oziębłość i niewierność.
Godzin tych nie mogę opisać, o tym musicie rozważać
w innym czasie.
Przy Komunii Świętej trwajcie pół godziny w dziękczynieniu
za Moją Miłość. (Trzy godziny konania Zbawiciela na Krzyżu
powinniście ofiarować każdego dnia za kapłanów i za wasze niedbalstwa,
opieszałość).Mszą Święta jest tylko Drogą(Krzyżową)Mojego cierpienia.
Ojcze Przedwieczny,ofiaruję Ci śmiertelny lęk Jezusa na Górze Oliwnej,
Jego sponiewieranie, znieważenie,przede wszystkim tę zniewagę, gdy
przekłuto Mu język i wybito zęby za wszystkie grzechy popełnione językiem.
Następnie ofiaruje Ci wszystkie skryte cierpienia i biczowanie za lenistwo i pychę.
Ofiaruję Ci także cierniem koronowanie i pośmiewiska za grzechy,które są
popełniane przeciw samemu Bogu.Ofiaruję pierwszy upadek za złość,
którą Cię obraża się,drugi upadek za nieposłuszeństwa Boskim natchnieniom
i za zmarnowane łaski,a trzeci upadek za niedotrzymanie postanowień,
bezwstydne zdarcie Jego szat za bezwstyd w ubiorach; napój złożony z octu i żółci
za nieumiarkowanie i pijaństwo;przybicie do krzyża za te wstrętne,sprośne grzechy
i przekleństwa,a ten trzygodzinny lęk przed śmiercią na Krzyżu za niewierność
kapłanów i za niedbałe wykonywanie prze ich obowiązków przy przyjmowaniu i
sprawowaniu Świętych Sakramentów i modlitwach,a Najdroższą Krew, którą przy
tym przelał,za wszystkie grzechy świata.

Pan Jezus: Dusza, która spożywa Moje Ciało,posiada
Boga,sprawcę życia... i życia wiecznego...dlatego jest ona
Moim Niebem...W piękności nic jej nie dorównuje.
Podziwiają ją Aniołowie,a ponieważ jest w niej Bóg,
uniżają się przed nią i wielbią...O, gdyby dusze znały swoją
wartość!...Twa dusza jest Moim Niebem i za każdym razem,
kiedy przyjmujesz Mnie w Eucharystii, wzrasta w niej łaska
Moja i zwiększa się jej wartość i piękność.Twoje grzechy?...
Zmazuję je!... Twoja nędza?...Palę ją,Twoja słabość?...
Podtrzymuję ją!... Trwajmy w zjednoczeniu.




Brak komentarzy: